Kot
Adolf
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
Poznajcie Adolfa. Kiedy go zobaczyłam, przepadłam. Koniec. Pozamiatane. Serce skradzione przez futrzastego delikwenta, który nie musi nic robić, żeby znaleźć się w centrum uwagi. Wystarczy, że wejdzie, stanie i oddycha. Reszta to już jego przedstawienie. Z czasem Adolf przeszedł mały rebranding i dziś oficjalnie mówimy do niego Adek. Podejrzewam, że Adek ma własny plan na życie. My jesteśmy tylko personelem pomocniczym. Obsługujemy restaurację, sprzątamy po występach i bijemy brawo, kiedy jaśnie pan uzna, że właśnie zrobił coś niezwykłego. A najgorsze jest to, że wystarczy, że na mnie spojrzy tymi swoimi wąsami i miną niewiniątka, a ja już wszystko mu wybaczam. Nawet rzeczy, których jeszcze nie zdążył zrobić.
Adek nie jest zwykłym kotem. Adek jest osobowością. Wąsatą, bezczelną i absolutnie nie do podrobienia. 🐾❤️
I jeśli ktoś pyta, kto tu rządzi, odpowiedź jest prosta: ja płacę rachunki, ale Adek ma władzę wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. 😹