Kot
Kredka
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
Jak tylko zobaczyłam Kredkę na ogłoszeniu adopcyjnym wiedziałam, że muszę ją zabrać do domu. Niestety jest ona nosicielką wirusa białaczki, dlatego ważne było dla mnie, żeby zapewnić jej jak najlepszą opiekę weterynaryjną i pakiet, który również dałby mi spokojną głowę, że w razie co koszty badań i wizyt będą pokryte. Na szczęście Kredka czuje się świetnie. Z nieśmiałej kotki stała się szogunką, która ma mnóstwo energii i uwielbia się bawić, ale jest przy tym bardzo łagodna i delikatna. Jest też niesamowitą gadułą, ma zdanie na każdy temat.