Kot
Lychee
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
Lychee to najcudowniejszy kotek pod słońcem a zarazen spełnienie moich największych marzeń. Urodził się w maju, a zawitał u nas pod koniec lipca tego roku i wywrócił nasze życie do góry nogami - w dobrym znaczeniu. Do jego adopcji przygotowana byłam lepiej, niż do czegokolwiek innego: Reaserch, najlepsza karma, zarezerwowana wizyta weterynaryjna, mnóstwo przysmaków, legowisk, zabawek… Jako maluch pokazał nam mnóstwo miłości i nie opuszczał nas ani na chwile, a gdy nie widział nas w zasięgu swojego wzroku, od razu pomiaukiwał. Kiedy jednak wszedł w faze dorastania… Cóż m
Lychee naprawdę umię dać nam w kość. Wszystko zawsze kręcić się musi w okół niego a każde pozostawione jedzenie MUSI skończyć w jego paszczy. Gonienie Lychiego z przykładowo fryteczką w mordzce zostało naszą codziennością. Czym byloby dla nas PETHELP? spokojem mojej głowy, gdyż odkąd Lychee u nas zawitał ani razu nie usiadłam spokojnie, nie rozmyślając nad każdym najmniejszym objawem który zauważyłam.