Pies
Rysia
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
Rysia to moje malutkie szczęście - piesek, którego miało nie być, a za którego będę wdzięczna do końca życia. Znalazłam ją w swoje urodziny, niedługo po odejściu mojego poprzedniego psiaka. I po prostu wiedziałam, że musi być moja!
Gdy poznałyśmy się na Paluchu, była chora, po przejściach, ale wciąż radosna i pełna energii. Wskoczyła mi na kolana, a potem na ramię, jakby od razu wiedziała, że jesteśmy sobie pisane.
Zanim trafiła do domu, została zaatakowana przez dużo większego psa. Groziła jej amputacja łapki, ale na szczęście straciła tylko jeden paluszek. Gdy wydobrzała, wreszcie mogła zamieszkać ze mną.
Pakiet Pethelp towarzyszył nam od pierwszego dnia. Dzięki niemu mogłyśmy szybko wykonać badania i zadbać o jej zdrowie, także gdy pojawiały się kolejne problemy. Powrót do pełni sił trwał miesiącami, ale dziś Rysia jest pełna życia i radości. A ja mam obok siebie mały cud, za który każdego dnia dziękuję losowi.