Kot
Soleil
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
W kalendarzu Solejki są daty, których pilnuję bardziej niż własnych. Kontrole, szczepienia, wizyty profilaktyczne. Może nie brzmi to jak przepis na wielką przyjaźń, ale dla mnie jest jednym ze sposobów, żeby powiedzieć jej: „dobrze, że jesteś”.
Moja kotka od małego ma problem z oczkiem, więc szybko nauczyłam się, że troska potrzebuje regularności. Odwiedzamy weterynarza także profilaktycznie, pilnujemy terminów wszystkich szczepień, a niedawno zadbałyśmy również o czyszczenie ząbków. To drobne punkty w kalendarzu, za którymi stoi coś ważnego: chcę, żeby Soleil czuła się dobrze przez długie lata.
W naszej historii jest miejsce na czułość i na obowiązki. Na głaskanie, ale też pakowanie transportera, kiedy przychodzi pora wizyty. Bo miłość do kotki to dla mnie również pamiętanie o sprawach, o które sama nie potrafi się upomnieć. Resztę czasu możemy poświęcić na bycie razem. I właśnie ta zwyczajna codzienność jest moją ulubioną częścią naszej historii.