Pies
Szekla
Głos potwierdzasz linkiem z e-maila. Jeden głos na kandydata z jednego adresu.
Historia
Nazywam się Szekla, mam 7 lat i jestem briardem, czyli czymś pomiędzy psem a dywanem z charakterem. Domownicy mówią, że wyglądam jak mop, który ma własne zdanie. Mają rację.
Z zawodu jestem pasterzem. Owiec w domu nie mamy, więc pasę rodzinę, pilnuję, żeby nikt nie zgubił się między kuchnią a kanapą, a na spacerach zbieram stado do kupy. Mam brodę filozofa i grzywkę, przez którą widzę tylko to, co chcę. Lodówkę widzę zawsze.
O zdrowie dbamy razem tj. regularne wizyty u weterynarza, dużo ruchu i szczotkowanie, które znoszę z godnością, bo uroda zobowiązuje. W moim wieku pilnujemy też stawów, w końcu pasterz musi być w formie.
PETHELP? Jeszcze się nie znamy, ale chętnie to zmienię. Myślę, że idealnie nadaję się na Mordeczkę z charakterem, mam go tyle, że starczy na cały kalendarz. A sierści na plakat wystarczy z nawiązką.